czwartek, 19 czerwca 2014

Cień pamięci - C.J. Clark



" Cień Pamięci " -  C.J. Clark
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Hanna Pasierska
Liczba stron: 376

Rok wydania: 2013
Język wydania: polski
Sugerowana cena: 34,00 zł

"Annabelle, której choroba po kolei zabiera wszystkie wspomnienia, przekonuje się, że ich siła może ją wyzwolić… lub zniszczyć.

Niedawno owdowiała Annabelle Storm odnajduje list zmarłego męża, Stanleya, do ich córki, Lily. Mężczyzna pisze w nim o druzgocącej lekarskiej diagnozie: początkach choroby Alzheimera wykrytej u żony. Annabelle drze list na drobne kawałki. W jej głowie rodzi się niedająca spokoju myśl, że powinna jak najszybciej zniszczyć zawartość czerwonego pudełka, w którym umieściła swoje najmroczniejsze wspomnienia z dzieciństwa, zanim dotrze do nich Lily. Chociaż nie pamięta, co dokładnie znajduje się w pudełku, wie, że nie powinno się ono dostać w ręce córki. Poszukiwania skrytki stają się coraz bardziej chaotyczne i rozpaczliwe, choroba pochłania bowiem kolejne warstwy wspomnień Annabelle.

„Cień pamięci” to wstrząsające studium podstępnej choroby odzierającej człowieka ze wszystkiego, co kochał, wplecione w historię rodziny skrywającej mrożącą krew w żyłach tajemnicę. "



Po tę książkę sięgnęłam dlatego, że choroba Alzheimera jest mi bliska. Wiem jak potrafi okradać ludzi z ich wspomnień, marzeń, przeszłości. Zabiera dosłownie wszystko co jest najważniejsze i najbliższe sercu człowieka. Gdybym miała określić tę książkę jednym słowem byłoby to: intrygująca. Ta książka budzi emocje i przyciąga jak magnes. Trudno się od niej oderwać.

Poznajemy Annabelle i Lily - matkę i córkę. Te dwie kobiety łączy trudna relacja. Lily ma pretensje do matki o rozpad jej związku, o brak wyrozumiałości, żałuję, że to właśnie Annabelle jest jej matką, która zawsze była wobec Lily krytyczna i wymagająca. Córka nigdy nie była w stanie sprostać  oczekiwaniom matki.



Dziewczyna zawsze miała oparcie w ojcu, który kochał ją bezgranicznie i zawsze bronił przed matką. Niestety ojciec nieoczekiwanie ginie w wypadku samochodowym., a Lily jest zmuszona zaopiekować się chorą matką z którą nigdy nie miała dobrych stosunków. 


Od początku książki zastanawiała mnie relacja matki z córką. Co mogło być aż tak silne, by zapobiec powstania więzi z tak bliskimi sobie osobami? 


Annabelle żałowała, że nie może być matką jaką sama chciała posiadać. Chciała być czuła, kochająca i troskliwa, a stała się podobna do swojej matki, czego za wszelką cenę pragnęła uniknąć. Nie mogła być doskonałą matką, ponieważ sama nie miała wzorca. Jej przeszłość była o wiele bardziej zagmatwana niż sądziłam.

Jestem pewna, że mimo wszystko Annabelle kochała córkę. Doświadczenia  z przeszłości stanęły na przeszkodzie poprawy ich relacjom, wciąż rodziły się nieporozumienia. Jej przeszłość stanowiła zagadkę dla Lily, która nie rozumiała matki. Wszystko wyjaśniają sobie dopiero po latach, ale nie wiadomo w jakim stopniu Annabelle była świadoma ich rozmowy.  Nikt nie wie, co dzieje się w umyśle chorych na Alzheimera. To na zawsze pozostanie dla nich tajemnicą.  Myślę, że najważniejsze, że Lily zrozumiała matkę i przestała ją obwiniać za swoje dzieciństwo.

Annabelle chciała uciec od przeszłości. Niestety przeszłość zawsze do nas wraca. Dlatego musimy najpierw zawrzec pokój ze swoją przeszłością, by nie wpływała na teraźniejszość. Jej to się udało dopiero pod koniec swojego życia.

Ocena: 6/6