poniedziałek, 16 czerwca 2014

"CZAS TĘSKNOTY" ADRIAN GRZEGORZEWSKI




"Historia, która na długo pozostaje w pamięci
 
Jest upalne lato 1939 r. Młody warszawiak Piotr Ochocki przyjeżdża do Bedryczan, małej wioski na Kresach, żeby poznać rodzinne strony swojej matki. Ale nie będą to zwykłe beztroskie wakacje. Znad obu granic nadciąga widmo wojny - nawet w malutkich Bedryczanach, gdzie wszyscy się znają, narasta wrogość miedzy sąsiadami: Polakami i Ukraińcami. Piotr wie, że zapuszczanie się na ukraińską stronę wsi naraża go na wielkie niebezpieczeństwo. A jednak to wszystko przestaje mieć znaczenie w dniu, kiedy po raz pierwszy spotyka piękną Ukrainkę Swietę. Już wie, że teraz nic nie będzie takie samo, wszelkie zakazy przestają się liczyć… Ale co się wydarzy, kiedy rozdzieli ich wojna? Czy czas tęsknoty się skończy? "

Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki wygranej w konkursie na www.granice.pl za co serdecznie dziękuję! A teraz przechodząc do rzeczy...


Zdecydowanie nie jestem fanką książek, które mają cokolwiek związanego z historią. Być może po 7 godzinach historii tygodniowo mam jej dość? Może i to jest powód dlaczego do tej książki podeszłam sceptycznie. Na całe szczęście nie żałuję jej przeczytania.

Książka Adriana Grzegorzewskiego to książka o tęsknocie, strachu, miłości i cierpieniu.  Akcja rozgrywa się w czasie wojny, gdzie ujście z życiem niekiedy staje się cudem, a spotkanie z ukochaną osobą marzeniem. Bohaterowie żyją w ciągłym strachu i cierpieniu. Tęsknią i czekają. Ta książka idealnie wpisuje się w klimat jaki teraz panuje pomiędzy Ukrainą i Polską. Pozwala spojrzeć na wszystko z boku i skłania do refleksji. Jest to powieść pełna zawirowań i nieoczekiwanych zwrotów akcji. "Czas tęsknoty" to nie tylko romans dwóch postaci o różnych narodowościach, które ich rozdzieliły, to także powieść o tym co w życiu ważne, o co należy walczyć. Książka uświadamia nam, ile musieli poświęcić polscy żołnierze i uzmysławiają nam, czym jest prawdziwy patriotyzm, a przy tym uczy nas historii.

Niestety jak każda książka ma pewne wady. Akcja toczy się zbyt wolno i rozciąga w czasie, ale są w tym także pewne plusy, mianowicie pozwala nam na dokładną analizę uczuć bohatera i zapoznanie z przebiegiem wydarzeń historycznych.

Powieść wstrząsnęła mną kilka razy, zwłaszcza przy opisie okrucieństwa Ukraińców wobec Polaków. Autor jednocześnie pokazuje dwa oblicza człowieka. Dobra i zła. Swieta, która pomagała Polakom i Jegor, który jedyne czego pragnął to wymordowania "Lachów".  Grzegorzewski pokazuje nam, że wszystko zależy od człowieka, a nie od narodowości. Nie ważne, czy jesteś Rosjaninem, Niemcem czy Polakiem. Możesz być równie okrutny co każdy człowiek.


Według mnie warto!

Ocena: 4/6