wtorek, 17 czerwca 2014

"Wichrowe wzgórza" - Emily Brontë



"Wichrowe wzgórza" - Emily Brontë
Wydawnictwo: ZNAK
Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Liczba stron: 368 

Rok wydania: 2013
Język wydania: polski
Sugerowana cena: 32,90 zł

"Mroczne wrzosowiska Yorkshire są świadkiem miłości Cathy i Heathcliffa. Jednak uczucie, które wybucha między nimi, przynosi im tylko ból i cierpienie.

Namiętność przegrywa z rozsądkiem – Catherine wychodzi za innego mężczyznę.
Oszalały z bólu i upokorzenia Heathcliff nie zamierza się poddać, a chęć zemsty staje się sensem jego życia. Czy nad Wichrowymi wzgórzami ciąży fatum niespełnionej rozpaczliwej miłości?

Namiętność, zdrada i groza – Emily Brontë była pierwszą kobietą, która ośmieliła się pisać w tak odważny sposób. Wielokrotnie ekranizowana powieść wciąż porusza miliony czytelników i wzbudza ogromne emocje. "Wichrowe wzgórza" – obok "Przeminęło z wiatrem" i "Anny Kareniny" – okrzyknięto jedną z największych historii miłosnych wszech czasów."

Do „Wichrowych wzgórz” zabierałam się już od dawna. Właściwie zaczęłam je już kilka dobrych lat temu, jednak nie miałam okazji ich skończyć. Wiadomo klasyk, więc wstydem byłoby nie znać. Poznałam, więc oceniam.

Uważam, że jest to trudna powieść. Przewija się  w niej dużo brutalności, jednak głównym wątkiem jest miłość Heathcliffa i Cathy. Było to uczucie niezwykle silne i burzliwe. Książka mnie nie powaliła. Bardzo rzadko to się zdarza, jednak w tym przypadku większe emocje wzbudził we mnie film. Zdaję sobie sprawę z młodocianego wieku Catherine mimo to uważam ją za niedojrzałą egoistkę. Nie rozumiałam niekiedy jej zachowań. Miałam odczucie, że większe jest uczucie Heathcliffa niż Cathy.W szczególności po powrocie Heathcliffa.

Główni bohaterowie są dosyć specyficzni i potrafią skupić na sobie uwagę. Autorka dała im cechy, które każdy z nas ma, ale stara się ich nie "wyciągać" na wierzch. Heatcliff był wybuchowy i temperamentny, zupełnie jak Catherine. Być może to ich do siebie ciągnęło?

Możliwe, że nie rozumiem tej powieści. Jednak wciąż nie mogę pojąć, dlaczego nie dane było im żyć razem. Rozumiem zamysł autorki, jednak coś tutaj nie gra. Niby czasy były inne, ale nie było większych przeszkód na drodze do ich uczucia. Ewentualnie ... egoizm Cathy.

Jestem fanką wszelkich cytatów dlatego nie omieszkam dodać najciekawszych:

" Przewodnią myślą mego życia jest on. Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po porostu nic wspólnego. "


" Moja miłość do Lintona jest jak liście w lesie. Wiem dobrze, że czas ja zmieni, tak jak zima zmienia wygląd lasu. Moja miłość do Heathcliffa jest jak wiecznotrwała ziemia pod stopami, nie przykuwa oka swoim pięknem, ale jest niezbędna do życia. Nelly, ja i Heathcliff to jedno. Jest zawsze, zawsze obecny w moich myślach – nie jako radość, bo i ja nie zawsze jestem dla siebie radością, ale jako świadomość mojej własnej istoty. "

" Mogłabym go zabić, a on, nawet konając, nie pomyślałby o zemście. "

Być może jeszcze wrócę do tej powieści i moje uczucia będą zgoła inne ? Mam taką nadzieję.

Ocena: 3/6